top of page

Brazylia zagłosowała. Lula da Silva nadzieją dla Amazonii?




Rząd, który był odpowiedzialny za śmierć setek tysięcy Brazylijczyków poprzez samobójczą politykę w planie Covid. Rząd, który masowo niszczył amazoński las deszczowy, dziedzictwo przyszłych pokoleń Brazylijczyków. Rząd, który nie szanuje rdzennych społeczności i mniejszości. Rząd, który zbroi Brazylijczyków w brutalny sposób. […] Dziś jesteśmy podzieleni, nie rozmawiamy już z bliskimi, z naszymi krewnymi. Ten rząd doprowadził do całkowitego pęknięcia w stosunkach wewnętrznych Brazylii. W niedzielę musimy być rozsądni, musimy głosować za zjednoczeniem Brazylii i za demokracją. Sebastião Salgado[1]

W tych słowach zamieszczonych jako post na Instagramie Sebastião Salgado – brazylijski fotograf zaangażowany w działania ekologiczne, namawiał do oddania w wyborach prezydenckich głosu na Lulę da Silvę. Jak widać, jego zdanie podzieliła znaczna część społeczeństwa brazylijskiego, dając kandydatowi w drugiej turze poparcie rzędu 50,9%, będące znikomą, lecz wystarczającą przewagą nad jego konkurentem - Bolsonaro (49,1%), by zapewnić mu stanowisko prezydenta.


30 października uwaga całego świata skupiała się na Brazylii. Jak zwraca uwagę Mazzini tegoroczne wybory uznawane są za najważniejsze w najnowszej historii tego kraju, „bo ich stawką była nie tylko prezydentura, ale i przyszłość ustroju”[2]. Z kolei niepewność w związku z wyborami wywoływało nie tylko nierozstrzygnięcie ich w pierwszej turze czy niewielkie dysproporcje między kandydatami, ale także postawa Jaira Bolsonaro. Prawicowy autokrata zapowiadał, że w przypadku przegranej odmówi uznania wyników. Al-Dżazira informowała ponadto o policyjnych blokadach drogowych, które utrudniały obywatelom, zwłaszcza mieszkańcom interioru, dotarcie do lokali wyborczych[3].


Wątpliwości te i napięcie nie zakończyły się z chwilą ogłoszenia wyborów. Przez kolejne 48 godzin od upublicznienia ich, Bolsonaro nie zabierał głosu. W tym czasie jego zwolennicy wyszli na ulice w akcie protestu przeciwko głosowaniu, doszło m.in. do zablokowania przez kierowców ciężarówek kluczowych dróg w kraju. Pojawiały się także wezwania wojska do interwencji w celu powstrzymania Luli przed objęciem stanowiska 1 stycznia[4]. Ostatecznie obecny prezydent zaakceptował wynik wyborów i wezwał demonstrujących do zaniechania blokad dróg i pokojowego protestowania, które jest zgodne z prawem, w innych przestrzeniach.


Jak zauważa Mazzini, ostatnie dni w Brazylii przypominały wybory w Stanach Zjednoczonych i późniejszy szturm na Kapitol. Dają nam także wgląd w sytuację w kraju, w którym ówczesny rząd doprowadza do polaryzacji społeczeństwa i odwrócenia hierarchii społecznej. Tym samym mogą stanowić lekcję dla innych państw, a zwłaszcza Polski, Stanów Zjednoczonych i Węgier, które w odniesieniu do tej sytuacji wymienia się niemal jednym tchem.


Jednak nie tylko możliwość zaobserwowania dobrze znanych w Europie mechanizmów polaryzacji[5] na nieznanym dotąd gruncie społeczno-kulturowym czy zaniepokojenie stanowiskiem Brazylii w kwestii Ukrainy, sprawiają, że ostatnie wybory prezydenckie stały się tematem o globalnym znaczeniu. Warto tu zwrócić uwagę na jeszcze co najmniej jedną kwestię – politykę obecnego prezydenta względem dżungli Amazońskiej. Obok konsekwencji decyzji podjętych w sprawie pandemii, temat wycinki lasów pod uprawy, w celu wydobycia zasobów mineralnych i na handel drewnem postrzegany jest jako jedna z głównych przyczyn przegranej Bolsonaro[6].


Jak podaje organizacja pozarządowa Global Witness:


Pod rządami prezydenta Jaira Bolsonaro nasiliło się alarmujące zniszczenie brazylijskiej Amazonii. Agresywne osłabianie przez jego rząd ochrony lasów i promowanie polityki rozwoju górnictwa na skalę przemysłową i agrobiznesu w Amazonii ma poważne konsekwencje dla rdzennej ludności, a także dla globalnego klimatu. Tempo wylesiania na terytoriach tubylczych gwałtownie rośnie - z 74% wzrostem od 2018 do 2019 roku.[7]

Wynika to w prowadzonej przez Bolsonaro polityki opartej na stwierdzeniu, że Amazonia powinna służyć obywatelom kraju, a jej większa eksploatacja, zwłaszcza w ramach przemysłu wydobywczego, pobudzi brazylijską gospodarkę[8]. Stąd dojście do władzy Luli da Silvy, rozbudziło podszyte obietnicami wyborczymi nadzieje na lepszą przyszłość lasu deszczowego. Tym samym rozbudzona została nadzieja na uwzględnienie praw rdzennych mieszkańców tych obszarów, których najmocniej i najbardziej bezpośrednio dotknęła polityka Bolsonaro.


Bogata w złoto i minerały, a więc będąca obiektem pożądania nielegalnych górników, ziemia należy na mocy prezydenckiego dekretu z 1992 roku do ludu Yanomami. Jak donosi BBC:


Podczas gdy działalność wydobywcza spadła po tym, jak ich ziemia została zabezpieczona, w ciągu ostatnich czterech lat pod rządami prezydenta Jaira Bolsonaro, osiągnęła nowe szczyty. W regionie panuje nielegalna gorączka złota[9].

Odbija się ona jednak nie tylko na samym lesie, który ma kluczowe znaczenie dla globalnego klimatu, ale także w wymiarze lokalnych na jego rdzennych mieszkańcach. Zanieczyszczenie powietrza, wody rtęcią, choroby, które pojawiły się wraz z górnikami, to tylko niektóre dramaty, z którymi boryka się lokalna ludność. Jak mówi jedna z kobiet z ludu Yanomami w rozmowie z reporterem BBC:


Nielegalni górnicy pracują w pobliżu naszej wioski, coraz bliżej. Z maszyn wydobywa się dużo dymu, przez co dzieci chorują. Powoduje bóle brzucha, niedożywienie, dzieci chudną. Wcześniej nie mieliśmy tak wielu chorób, były znacznie mniej poważne i szybko się kurowaliśmy[10].

Szaman z kolei zwraca uwagę, że kolejna kadencja Bolsonaro oznacza śmierć dla jego ludu, co może rozumieć zarówno dosłownie, jak i w odniesieniu do upadku dotychczasowej kultury i stylu życiu Yanomami. Część rdzennych mieszkańców w poszukiwaniu lepszego życia staje się bowiem częścią nielegalnego przemysłu, udzielając odpłatnego dostępu do ziemi, pracując dla górników lub zajmując się samodzielnym wydobyciem. Dla tych, którzy się zadłużyli lub nie mają innych perspektyw, praca związana z kopalnią złota jest często jedyną możliwością utrzymania się przy życiu. Stąd istotne jest nie tylko, by rozwiązać problem nielegalnego wydobycia o zacząć chronić lasy amazońskie, lecz także dać ludziom alternatywne możliwości zarobku. Jak mówi Marina Silva, była minister środowiska:


Tym, co rozwiąże problem ubóstwa w Amazonii, jest stworzenie nowych alternatyw dla gospodarki. Ale nie możemy dalej niszczyć lasu, ponieważ w przeciwnym razie minie on punkt, z którego nie ma powrotu”[11].


[1] S. Salgado, https://www.instagram.com/reel/CkLcqm5I1F3/?igshid=YmMyMTA2M2Y=. [2] M. Mazzini, Koniec Bolsonaro? Lula wygrywa o włos, Brazylia wstrzymuje oddech, https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2187806,1,koniec-bolsonaro-lula-wygrywa-o-wlos-brazylia-wstrzymuje-oddech.read?fbclid=IwAR3K8ZTdytqQ1xwSpmDZ143A9JsFR1QE-_Qi67tEyE9V31B60PUMetKg5mA. [3] Ibid. [4] Brazil’s political ‘transition has begun’ after days of tension, https://www.aljazeera.com/news/2022/11/3/lula-bolsonaro-teams-to-discuss-brazils-political-transition. [5] M. Mazzini, Koniec Bolsonaro?, op. cit. [6] J. Petelczyc, Jeszcze silniej podzielona: Brazylia nie umie wybrać pomiędzy Lulą a Bolsonaro, https://oko.press/brazylia-nie-umie-wybrac-pomiedzy-lula-a-bolsonaro/. [7] Global Witness, Brazil, https://www.globalwitness.org/en/all-countries-and-regions/brazil/. [8] Lula victory spurs hope for Amazon, fight against climate crisis, https://www.aljazeera.com/news/2022/10/31/lula-victory-spurs-hope-for-amazon-fight-against-climate-crisis. [9] Jair Bolsonaro: The Amazon and why world is watching Brazil's election, https://www.bbc.com/news/world-latin-america-63313990. [10] Ibid. [11] Ibid.




WARTO ZAJRZEĆ:


Brazil’s political ‘transition has begun’ after days of tension, https://www.aljazeera.com/news/2022/11/3/lula-bolsonaro-teams-to-discuss-brazils-political-transition.



Jair Bolsonaro: The Amazon and why world is watching Brazil's election, https://www.bbc.com/news/world-latin-america-63313990.




J. Petelczyc, Jeszcze silniej podzielona: Brazylia nie umie wybrać pomiędzy Lulą a Bolsonaro, https://oko.press/brazylia-nie-umie-wybrac-pomiedzy-lula-a-bolsonaro/.


Comments


bottom of page