top of page

KOREA PODZIELONA




„Co jest zjednoczone, na pewno się podzieli; co jest podzielone, na pewno się zjednoczy.” Tym odwołaniem do chińskiej Opowieści o Trzech Królestwach Michał Lubina podsumowuje sytuację panującą od lat w Korei, a raczej – w Koreach[1].


Podział półwyspu między strefę wpływów ZSRR i Ameryki, a później na Koreę Północną i Południową, wprowadzony w 1945 roku i ugruntowany przez niezakończoną ostatecznie do tej pory wojnę koreańską, doprowadził do wytworzenia znanej nam sytuacji geopolitycznej wraz ze wszystkimi związanymi z nią napięciami. Jednocześnie stał się przyczyną powstania czegoś, co wydaje się oczywiste – samej granicy. Jak zauważa Lubina, nie jest to jednak granica zwyczajna, lecz naznaczona chłodem zimnej wojny. „Między budynkami z lat 50., gdzie podpisano rozejm, biegnie wielka biała linia podziału. Działa na wyobraźnię.”[2]. Ta granica sięga jednak znacznie dalej, poza strefę zdemilitaryzowaną, w której wciąż czuwają żołnierze obu stron. Sztuczna, pozbawiona pokrycia geograficznego czy historycznego linia nie tylko stała się miejscem styku dwóch różnych porządków ideologicznych, ale także miejscem ludzkich dramatów. 38 równoleżnik na dekady podzielił rodziny.


8 września 2022 roku Al Jazeera podała informację o wystosowanej przez prezydenta Korei Południowej - Yoon Suk-yeol, do władz Korei Północnej propozycji podjęcia nowych rozmów w sprawie zjazdów rodzinnych. Utrzymujące się od blisko 70 lat rozdzielenie rodzin wywołane wojną koreańską postrzegane jest jako jeden z podstawowych problemów humanitarnych. Przez ostatnie dekady krewni mogli spotkać się kilkukrotnie, pierwszy raz w 1985 roku, a ostatni w 2018 roku, kiedy w ciągu trzech dni 93 osoby z Południa i 88 osób z Północy[3] mogło zobaczyć członków swoich rodzin po wielu latach bez kontaktu, a nawet bez wiedzy, czy najbliżsi wciąż żyją. Dla porównania liczba osób, które w samej Korei Południowej są zarejestrowane jako członkowie rozbitych przez wojnę rodzin to 128 000, z czego znaczna część już nie żyje, a większość jest w podeszłym wieku[4]. Wizja zakończenia życia bez spotkania z najbliższymi przeplata się w wypowiedziach dotkniętych dramatem osób. Stworzony przez Kim Hong-Ji projekt fotograficzny dokumentujący ten problem społeczny obok kultywowanej, lokowanej w rodzinnych fotografiach pamięci, zwraca uwagę na jeszcze jeden jego aspekt: pojednanie, wiarę w zjednoczenie. „Wierzę, że pewnego dnia obie Koree ponownie się zjednoczą. Mój synu, proszę, bądź zdrowy i czekaj na mnie, aż nadejdzie ten dzień. Niedługo spotkamy się ponownie” – brzmią słowa jednego z mężczyzn, które przytacza. Dopiero spotkanie w ramach zjazdu pozwoliło mu poznać swojego syna po tym, jak został rozdzielony ze swoją ciężarną wówczas żoną.


Temat zjednoczenia na poziomie rodzinnym podejmowany był już w 1971 roku, kiedy Seul za pośrednictwem organizacji Czerwonego Krzyża zainicjował rozmowy. Przełom w tych pierwszych próbach nawiązania dialogu miało stanowić przyjęcie przez Południe pomocy Północy dla ofiar powodzi. To chwilowe ocieplenie stosunków pozwoliło na zorganizowanie we wrześniu 1985 roku pierwszych spotkań rozdzielonych rodzin. Wpisywało się ono jednak w szersze działania, dążące do nawiązania współpracy handlowej i gospodarczej, które ostatecznie zostały zaprzepaszczone przez Północ[5]. Również obecnie propozycja ponownego podjęcia rozmów na temat sytuacji rodzin nie jest odosobniona. Niespełna miesiąc wcześniej nowy prezydent Korei Południowej skierował do północnych sąsiadów ofertę pomocy w pobudzeniu gospodarki odizolowanego kraju w zamian za denuklearyzację. Została ona zdecydowanie odrzucona[6]. Z tego powodu również przyjęcie najnowszej propozycji pojednania rozdzielonych rodzin postrzegane jest jako bardzo wątpliwe, jak podkreśla profesor Lim Eul-chul[7]. Dodatkowym czynnikiem utrudniającym pozytywne rozwiązanie jest wyjątkowo napięta sytuacja polityczna między dwoma stronami pozostającymi technicznie w stanie wojny.


Kwestia zjednoczenia, ujmowana na poziomie sytuacji indywidualnych, rodzinnych jako problem humanitarny, nie jest jednak tak oczywista. Jak zauważa Lubina, coraz mniej przemawia za połączeniem się dwóch Korei, a coraz więcej – kulturowo, politycznie i gospodarczo – je od siebie dzieli. Wydaje się wręcz, że ostatnim, co łączy dwa państwa są rozdzielone granicą więzy krwi i obustronna niechęć do Japonii[8]. Zarazem odświeżenie emocjonalnych blizn w trakcie spotkań wciąż przypomina, że konflikt cały czas pozostaje otwarty. Chwilowe porozumienia, umożliwiającego kilkudniowe pojednanie rodzin, to jedynie szczelina otwierająca się na granicy i przypominająca, że decyzje i działania na skalę globalną, odciskają także piętno, nieraz najmocniejsze, na sprawach lokalnych, determinując pojedyncze losy tysięcy osób.


Aleksandra Sołtysik



[1] M. Lubina, Niechciane zjednoczenie, „Znak”, 2017, nr 740, s. 41. [2] Ibid., s. 36. [3] https://www.aljazeera.com/news/2018/8/19/korean-families-to-meet-after-decades-in-temporary-reunions [4] Kim Hong-Ji, podając dane na rok 2014, mówi o prawie połowie osób zmarłych i 80%, których wiek przekracza 70 lat. https://widerimage.reuters.com/story/mementos-of-koreas-divided-families [5] M. Smoleń, Walka o pokojowe zjednoczenie państw koreańskich, s. 124. [6] Korea Północna mówi Yoonowi z Korei Południowej, aby "zamknął usta" po tym, jak zaoferował pomoc | | wiadomości politycznych Al Jazeera [7] Korea Południowa proponuje nowe rozmowy z Północą na temat zjazdów rodzinnych | | wiadomości politycznych Al Jazeera [8] M. Lubina, op. cit. s. 36.




Warto zajrzeć:


South Korea proposes new talks with North on family reunions, South Korea proposes new talks with North on family reunions | Politics News | Al Jazeera



N Korea tells S Korea’s Yoon to ‘shut his mouth’ after aid offer, N Korea tells S Korea’s Yoon to ‘shut his mouth’ after aid offer | Politics News | Al Jazeera


K. Hong-Ji, Mementos of Korea's Divided Families, Pamiątki po podzielonych rodzinach Korei | Szerszy obraz | Reuters


M. Lubina, Niechciane zjednoczenie, „Znak”, 2017, nr 740, (DOC) Niechciane zjednoczenie | Michal Lubina - Academia.edu


M. Smoleń, Walka o pokojowe zjednoczenie państw koreańskich, „Prace z Edukacji Obronnej II”, 1999, zeszyt 200, Walka o pokojowe zjednoczenie państw koreańskich [w:] Rocznik Naukowo-Dydaktyczny. Zeszyt 200. Prace z Edukacji Obronnej 2 (up.krakow.pl)


S. Szyc, Koreańska strefa zdemilitaryzowana – współczesny symbol podziału i narodu, 31.pdf (oa.edu.ua)








bottom of page